Reklama

Prezes LOT: CPL to gigantyczny skok gospodarczy dla Polski

Centralny Port Lotniczy jest potrzebnym hubem w Europie Środkowej, a z perspektywy Polski inwestycja ta może oznaczać gigantyczny skok gospodarczy - ocenia prezes PLL LOT Rafał Milczarski.

Aktualizacja: 04.04.2017 13:09 Publikacja: 04.04.2017 12:35

Prezes Polskich Linii Lotniczych LOT Rafał Milczarski, podczas inauguracji rejsowego połączenia PLL

Prezes Polskich Linii Lotniczych LOT Rafał Milczarski, podczas inauguracji rejsowego połączenia PLL LOT z Warszawy do Los Angeles w Stanach Zjednoczonych

Foto: PAP/Jacek Turczyk

"Nowe lotnisko przesiadkowe w Polsce to projekt, który z perspektywy Polski może być gigantycznym skokiem gospodarczym. To jest wielki projekt gospodarczy, świadczący o długoterminowym myśleniu o gospodarce" - powiedział dziennikarzom prezes PLL LOT.

W ubiegłym tygodniu wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit poinformował PAP, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa oraz resort rozwoju uzgodniły projekt uchwały w sprawie budowy Centralnego Portu Lotniczego.

Zdaniem Milczarskiego, "po raz pierwszy w Polsce ktoś chce podjąć faktyczny i ogromny wysiłek, ale i duże ryzyko - również polityczne - wzięcia na siebie ciężaru strategicznej decyzji o absolutnie długoterminowym znaczeniu".

Szef spółki pytany był o to, czy LOT zaangażowałby się finansowo w Centralny Port Lotniczy (CPL), określany także jako centralny port komunikacyjny.

"To nie jest projekt finansowy dla LOT-u. To jest projekt de facto dla polskiego państwa, które mam nadzieję, że podejmie stosowne decyzje. I te decyzje zostaną wdrożone w życie, a następnie dobrze zrealizowane. My nie jesteśmy operatorem lotniska. I nie mamy ambicji, żeby być operatorem lotniska. Mamy ambicje, żeby być biznesowym przewoźnikiem, który zintegruje potrzeby przewozowe bardzo wielu narodowości w Centralnej Europie. Uważam, że taki hub w Europie Środkowej jest potrzebny" - powiedział prezes LOT-u.

Reklama
Reklama

Jak podkreślił, to rząd decyduje o budowie CPL i o jego realizacji. Pozytywnie ocenił także pomysł, aby CPL był także centralnym portem również dla komunikacji kolejowej. W jego ocenie, planując lokalizację takiego lotniska, należy wziąć pod uwagę, aby było ono w pobliżu autostrady, i w pobliżu sieci kolejowej, tak aby podróżni mogli dotrzeć do portu z całej Polski różnymi środkami transportu.

O tym, że budowa lotniska centralnego w Polsce jest koniecznością z perspektywy rynku lotniczego, ale też z perspektywy naszego interesu narodowego, mówił Milczarski we wrześniu ub.r. w Krynicy, prezentując strategię spółki do 2020 roku.

"Budowa lotniska centralnego to mus z perspektywy rynku lotniczego w Polsce, ale też z perspektywy naszego interesu narodowego, przede wszystkim gospodarczego. Zdecydowanie zgłaszamy konieczność budowy nowego lotniska w Polsce" - mówił wówczas Milczarski. Jak podkreślał, takie lotnisko może być przedsiębiorstwem generującym ogromne zyski. "To lotnisko powinno być na około 50 mln pasażerów z dostępnością infrastruktury i terenu, by w kolejnym kroku można było dalej je rozbudowywać. To lotnisko powinno być całkowicie multimodalne, powinno mieć bazę cargo" – mówił.

W ubiegłym tygodniu prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys poinformował, że PFR przygotował wstępną koncepcję finansowania budowy Centralnego Portu Lotniczego. Dodał, że tego typu finansowanie "nie obciąży budżetu państwa", a Fundusz ma wystarczające środki, by w tym uczestniczyć. Według szacunków budowa samego portu lotniczego mogłaby kosztować ok. 20 mld zł. Natomiast łączny koszt inwestycji związanej również m.in. z budową terminalu kolejowego, infrastrukturą logistyczną, może przekroczyć - jak mówił szef PFR - 30 mld zł.

Jednym z argumentów za budową Centralnego Portu Lotniczego jest to, że największy port lotniczy w Polsce, czyli warszawskie Lotnisko Chopina, zaczyna być bliski wyczerpania swojej przepustowości. Warszawski port w 2016 roku obsłużył 12,8 mln pasażerów. Jak twierdzą niektórzy eksperci, przepustowość Lotniska Chopina jest na poziomie 20 mln pasażerów rocznie. Lotnisko szacuje, że w tym roku może obsłużyć ok. 14 mln podróżnych.

Z najnowszych danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego wynika, że polskie porty lotnicze w ubiegłym roku obsłużyły blisko 34 mln pasażerów - to o 12 proc. więcej niż w 2015 r. Według prognoz, w roku 2030 przekroczony zostanie poziom 60 mln pasażerów. ULC podał, że z PLL LOT podróżowało w 2016 r. ponad 6,8 mln osób, co dało przewoźnikowi 22,38 - proc. udział w polskim w rynku.

Reklama
Reklama

LOT zainaugurował w poniedziałek rejsy na trasie Warszawa-Los Angeles.

Udziałowcami PLL LOT są: Skarb Państwa (99,82 proc. akcji), TFS Silesia (0,144 proc. akcji) oraz pracownicy (0,036 proc. akcji).

Transport
SAFE to program idealny dla Airbusa. Polskie firmy też na nim zarobią
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Transport
PPL mają pieniądze na inwestycje: 3,3 mld na Port Polska i Lotnisko Chopina
Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama