Dlaczego? Bo niemiecki przewoźnik chce, żeby byli „jeszcze bardziej zadowoleni z bogatej oferty napojów i przekąsek”. A Lufthansa w ten sposób „odpowiada na zróżnicowane potrzeby pasażerów, którzy lubią wybrać to, co jedzą i piją. I zwłaszcza dotyczy to rejsów długodystansowych, bo wtedy potrzeby są naprawdę indywidualne. Niektórzy na przykład wolą mieć zróżnicowany wybór produktów wysokiej jakości. Przy tym wyłącznie napoje alkoholowe, które wcześniej, przed pandemią były rozdawane za darmo, teraz będą płatne” — tłumaczy przewoźnik.

Czytaj więcej

Lufthansa: Przed pandemią bilety były za tanie. To się skończy

Taka opcja jest już testowana od ostatniego piątku, 15 października na rejsach z Frankfurtu do Bostonu i z Frankfurtu do Los Angeles. Na wszystkich kierunkach długodystansowych zostanie wprowadzona od 1 grudnia. Pasażerowie eko- i eko-premium dostaną po jednym darmowym piwie, bądź kieliszek wina.

Zamiast tego pasażerowie mogą korzystać z menu Onboard Delights Interkont. To Interkont oznacza rejsy długodystansowe.

Nie będzie też już wystawianych bądź roznoszonych przekąsek pomiędzy dwoma głównymi posiłkami. Jeśli ktoś będzie głodny, może sobie coś wybrać z płatnej oferty. Tanio nie jest, a ceny raczej restauracyjne. Czyli na rejsach długich, tak jak teraz jest na krótkich ktoś, kto jest głodny będzie musiał zapłacić. W klasie ekonomicznej na krótkich trasach (do 2 godzin) dostaniemy w Lufthansie za darmo małą butelkę wody i firmową czekoladkę. Na dłuższych, np. 2,5 godzinny personel pokładowy częstuje czekoladkami dwa razy.

Czytaj więcej

Teraz nawet w Lufthansie za kanapkę trzeba będzie zapłacić

Kiedy w maju 2021 Lufthansa wprowadziła płatne posiłki i napoje w klasie ekonomicznej na rejsach średnio- i krótkodystansowych tłumaczyła to tak:

„Nasza dotychczasowa oferta przekąsek w klasie ekonomicznej nie zawsze spełnia oczekiwania naszych gości. Nowa oferta powstała na podstawie opinii naszych klientów. Dzięki dostępnej w sprzedaży produktów wysokiej jakości ofercie nasi pasażerowie będą mogli decydować, co chcą jeść i pić podczas podróży”. Czyli co? Coca Cola, za którą zapłacimy jest smaczniejsza od tej, która wcześniej była za darmo?

Oczywiste jest, że Lufthansa tnie koszty, gdzie tylko się da i nie w Europie drugiej linii lotniczej, która by wolała zapożyczać się na rynku, a nie u podatników. A Lufthansa dokładnie tak robi. Pasażerom, którzy nie zaakceptują tych zmian pozostaje więc wziąć z domu kanapki. A że nie wypiją mocnego alkoholu? No cóż. Satysfakcja współpasażerów będzie z pewnością większa niż gdyby go wypili.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

Czytaj więcej

Linie lotnicze tną koszty. Pasażerowie to poczują