Niemiecki przewoźnik wyemituje ok. 597,7 mln nowych akcji z prawem poboru, okres zapisów na nie potrwa od 22 września do 5 października. Zdaniem Reutera, tej operacji spodziewano się powszechnie. Pozyskane środki netto posłużą do spłaty części z 9 mld euro, jakie linia otrzymała w czerwcu 2020, aby utrzymać się w ciężkim okresie. W zamian za pomoc skarb państwa stal się posiadaczem 20 proc. udziałów w przewoźniku za pośrednictwem Funduszu Stabilizacji Gospodarki (ESF).

Operację podwyższenia kapitału przeprowadzi syndykat 14 banków. Niektóre fundusze zarządzane przez Blackrock zawarły dodatkowe porozumienie na łączną sumę 300 mln euro i zobowiązały się wykorzystać w pełni prawa do subskrypcji. Fundusz ESF zobowiązał się sprzedać obecne 15,94 proc. w Lufthansie najwcześniej w ciągu 6 miesięcy i nie później niż po 2 latach od zakończenia sprzedaży nowych akcji — dodał dziennik „La Tribune”. Wtajemniczeni mówili w tym roku, że Lufthansa planuje podwyższenie kapitału o 3 mld euro, ale prezes Carsten Spohr wyjaśnił, że mniejsze zobowiązania emerytalne w ostatnich miesiącach zmniejszyły konieczność świeżego kapitału.

- Zawsze mówiliśmy jasno, że zachowamy ten stabilizacyjny pakiet tak długo, jak to będzie konieczne. Jesteśmy więc dumni, że możemy teraz spełnić naszą obietnicę i spłacić pomoc wcześniej niż początkowo oczekiwano. Możemy teraz skupić się w pełni na dalszym przekształcaniu grupy Lufthansa — powiedział prezes Spohr.

Linia stwierdziła na podstawie wyników w lipcu i sierpniu, że spodziewa się zysku operacyjnego EBITDA w III kwartale. „Obecne rezerwacje wskazują na zdecydowane ożywienie popytu. Linia spodziewa się, że liczba podróżnych dojdzie w najbliższych miesiącach do połowy poziomu z 2019 r. zwłaszcza dzięki wzrostowi podróży służbowych. Jednocześnie tendencje w przewozie frachtu są wyjątkowo silne, wynikają z dłuższych niedoborów mocy produkcyjnych i z dużego popytu” — wyjaśniła Lufthansa.

Przy okazji Niemcy poinformowali, że spodziewają się wypracowania marży operacyjnej co najmniej 8 proc. do 2024 r., a także generowania ok. 2 mld euro przepływów gotówki rocznie w latach 2023 i 2024. Jednocześnie będą dalej unowocześniać flotę, mają odbierać ok. 30 nowych maszyn rocznie. Do 2023 Lufthansa pozbędzie się 150 samolotów, od początku kryzysu zlikwidowała 26 tys. miejsc pracy. Nowością jest to, że teraz ponad połowa nowych samolotów będzie pochodzić z leasingu, wcześniej większość była własnością przewoźnika. Linia zakładała długofalowo oszczędności 3,5 mld euro w tym 1,8 mld kosztów osobowych, dotychczasowe działania zapewniły już ponad połowę tej sumy.

IAG nie potrzebuje nowych środków

Brytyjska grupa lotnicza IAG (British Airways, Iberia, Vueling, Aer Lingus) nie zamierza korzystać z pomocy udziałowców. — Nie widzimy konieczności emisji akcji z prawem poboru i nie rozważamy jej — powiedział prezes Luis Gallego i dodał, że jego grupa rozmawia z bankami o innych opcjach. Prezes zapytany, czy omawiał fuzję z szefami easyJeta odparł: — Rozmawiamy ze wszystkimi liniami, które mogą być dla nas interesujące — cytuje Reuter.

W maju IAG ogłosiła plany pozyskania 825 mln euro z emisji obligacji zamiennych na udziały, w 2020 r. podwyższyła kapitał o 2,75 mld euro.