Pierwszy raz od przejęcia władzy przez Talibów w sierpniu na lotnisku w Kabulu pojawił się samolot rejsowy zagranicznej linii – w poniedziałek Pakistan International Airways (PIA) rozpoczęły świadczenie przelotów na trasie Islamabad-Kabul. Na pokładzie samolotu, który lądował rano na lotnisku w Kabulu nie było zbyt wielu pasażerów. Reporter AFP cytowany przez France24, który był na pokładzie samolotu, opowiadał o raptem dziesięciu pasażerach, którzy byli skłonni udać się do stolicy Afganistanu.

- To wielka chwila. Jesteśmy bardzo podekscytowani – mówił AFP jeden z pracowników lotniska.

Na pasażerów pierwszego regularnego połączenia czekał nawet autobus z napisem „Witamy w Afganistanie”, ale ostatecznie nieliczni przybysze musieli… dojść do terminala.

Znacznie więcej osób czekało na lot powrotny do Islamabadu. Około 100 osób kupiło bilety, by wydostać się z Afganistanu. Według personelu naziemnego lotniska, wśród czekających na wylot byli głównie krewni pracowników organizacji międzynarodowych.

Lotnisko w Kabulu było miejscem, na którym działy się dantejskie sceny w momencie upadku poprzedniego afgańskiego rządu i w pierwszych dniach władzy Talibów. Tysiące ludzi próbowały dostać się do samolotów i wydostać z Afganistanu, póki jeszcze były na lotnisku obecne siły amerykańskie (które ewakuowały się w końcu sierpnia). W trakcie tych dramatycznych wydarzeń uszkodzone zostały budynki lotniska i infrastruktura techniczna, a nieznana dokładnie liczba ludzi straciła życie.

Od tego czasu na lotnisku w Kabulu lądowały tylko loty czarterowe, głównie w celu ewakuacji obcokrajowców czy tych Afgańczyków, którzy nie mogli być ewakuowani wcześniej.

Regularne rejsy być może wrócą szybciej niż myślimy. W popularnych wyszukiwarkach lotów można kupować już bilety na połączenia z Warszawy przez Istambuł na terminy po 30 września.