Reklama

Bruksela przygląda się Arabom

Komisja Europejska zareagowała na skargę Lufthansy i Air France KLM,które uważają,że arabskie linie lotnicze - Emirates, Etihad i Qatar Airways korzystają z subsydiów swoich rządów i nieuczciwie konkurują na europejskim rynku.

Aktualizacja: 15.03.2015 11:44 Publikacja: 15.03.2015 10:39

Czy Emirates, Etihad i Qatar Airways korzystają z subsydiów swoich rządów i nieuczciwie konkurują na

Czy Emirates, Etihad i Qatar Airways korzystają z subsydiów swoich rządów i nieuczciwie konkurują na europejskim rynku

Foto: Bloomberg

List tych przewoźników uzyskał pełne poparcie rządów Francji i Niemiec. KE poinformowała,że uwagi przewoźników zostaną uwzględnione, kiedy latem 2015 będzie negocjowane porozumienie o ruchu lotniczym.

To,że rzeczywiście są one dofinansowywane przez państwo tydzień temu udowodnili Amerykanie, którzy zwrócili się do Białego Domu z wnioskiem o szybką interwencję.

Podczas posiedzenia ministrów transportu w ostatni piątek szefowie resorów z Niemiec i Francji zwrócili się do KE, aby przy negocjowaniu porozumienia zwrócona została uwaga na niekontrolowaną ekspansję takich przewoźników jak Emirates i Etihad, tak aby nie spowodowało ono ograniczenia udziałów rynkowych europejskich przewoźników. Zdaniem francuskiego ministra transportu, Alaina Vidaliesa w sytuacji, gdy przewoźnikom z regionu Zatoki Perskiej będą przyznawane prawa do lądowania na unijnych lotniskach, powinny być jednocześnie monitorowane nielegalne subsydia z których ci przewoźnicy mogą korzystać.

Wydaje się, że niepokoje Francuzów i Niemców zostały w pełni zrozumiane w Brukseli, ponieważ komisarz ds transportu, Voleta Bulc przyznała,że transport lotniczy jest dzisiaj niezwykle konkurencyjną branżą i trzeba do tego zagadnienia podchodzić w jego szerokim rozumieniu. Jednocześnie w swojej odpowiedzi na list, jakie Air France KLM i Lufthansa wysłały do KE 12 lutego Violeta Bulc obiecała,że ich uwagi zostaną uwzględnione.

Minister transportu Niemiec, Alexander Dobrindt przyznał również,że są przesłanki wskazujące na to, że przewoźnicy arabscy korzystają z nielegalnego finansowania. Jego zdaniem z europejskiego rynku przewozów lotniczych wszyscy powinni korzystać na takich samych prawach.

Reklama
Reklama

Unijna komisarz poinformowała także w piątek 13 marca,że porozumienia lotnicze mają zostać odpisane również z Brazylią oraz Chinami. To oznacza,że ta konkurencja będzie jeszcze większa.

Jest to pierwsza oficjalna próba powstrzymania ekspansji luksusowych arabskich przewoźników, którzy niskimi cenami i rozbudowaną siatką połączeń zaatakowały europejski i amerykański rynek.

Podobną strategię, jak Arabowie przyjęły również tureckie linie Turkish Airlines, w których państwo ma 49 proc. udziałów, więc uważane są za linie prywatne. Ostatnio Turkish przypuścił atak na rynek polski. Z naszego kraju chciały latać przynajmniej raz dziennie z 5 miast - Gdańska, Poznania, Krakowa, Wrocławia i Warszawy, z tym,że ze stolicy 2 razy dziennie. Przed ekspansją Turkisha stara się bronić LOT, który w tej chwili nie może otworzyć żadnego połączenia,ponieważ korzysta z pomocy państwa. W zamian za to zezwolenie rząd turecki oferuje Polsce zniesienie wiz wjazdowych.

Z Turkishem kłopoty już miała Lufthansa, a napięcie wzrosło do tego stopnia,że niemiecka linia z dnia na dzień wypowiedziała wszystkie umowy code share- pozwalające m.in. na wspólną sprzedaż biletów każdej z linii.

Transport
Polsko-czeska wojna na torach rozkręca się
Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama