Reklama

Pasażerowie Ryanaira byli „więzieni” na schodach. Samolot odleciał bez nich

Samolot linii Ryanair odleciał z Edynburga do Krakowa bez aż 30 pasażerów, którzy utknęli na klatce schodowej na lotnisku. Pasażerowie twierdzą, że byli tam celowo więzieni przez godzinę.

Aktualizacja: 05.09.2019 14:53 Publikacja: 05.09.2019 14:35

Pasażerowie Ryanaira byli „więzieni” na schodach. Samolot odleciał bez nich

Foto: Bloomberg

ala

Do dziwnej sytuacji doszło we wtorek 3 września na lotnisku w Edynburgu. Duża grupa pasażerów – w tym Polaków – utknęła na klatce schodowej już po przejściu przez odprawę biletowo-bagażową. Samolot Ryanaira, na który mieli wsiąść, odleciał w tym czasie bez nich – mimo iż na pokładzie brakowało aż 30 odprawionych pasażerów, a bagaże niektórych z nich znajdowały się w samolocie. 

Czytaj także: Pasażerka weszła na pokład samolotu z koniem. American Airlines: „To dozwolone” 

Pozostawieni na lotnisku pasażerowie są wściekli i twierdzą, że personel pokładowy Ryanaira wiedział dobrze o sytuacji i świadomie podjął decyzję, by odlecieć bez nich. Niektórzy uważają wręcz, że akcja była celowa. Pechowi podróżni przechodzili po schodach w kierunku samolotu, gdy drzwi z przodu i z tyłu zostały zamknięte. Nie byli w stanie wydostać się z klatki schodowej i musieli wystać w ciasnej przestrzeni niemal godzinę, co było bardzo uciążliwe - tym bardziej dla znajdujących się wśród nich osób starszych.

Rozwścieczonych i umęczonych pasażerów wypuścił dopiero pracownik IT lotniska, Nicolas Vasquez, po tym, jak samolot wystartował już bez nich. On sam w rozmowie z „Daily Record” stwierdził, że coś wyraźnie było na rzeczy i niemożliwe, że personel pokładowy Ryanaira nie był poinformowany o sytuacji. Pasażerowie z kolei są przekonani, że byli celowo „więzieni” na lotnisku, ponieważ – jak twierdzą - dla załogi Ryanaira priorytetem było wystartowanie o czasie, a nie zabranie wszystkich pasażerów. 

Czytaj także:  Zmiany na szczycie Ryanaira. Jest nowy prezes 

Reklama
Reklama

Rzecznik Ryanaira odniósł się już do tej sytuacji, przepraszając pasażerów za niedogodności, a jednocześnie przenosząc całą winę na lotnisko. „Przepraszamy naszych klientów za ten incydent (3 września). To sprawa do rozstrzygnięcia przez agenta obsługi lotniska w Edynburgu, firmy Swissport” – mówi rzecznik cytowany przez portal „The Independent”.

Rzecznik Swissport oświadczył z kolei, że przygląda się bacznie tej sprawie i również jest mu przykro z powodu utrudnień w podróży. Jak zapewnił, wszyscy pasażerowie otrzymali vouchery na przekąski na lotnisku i zostali przesadzeni w inny samolot lecący tego dnia do Krakowa.

Transport
Polsko-czeska wojna na torach rozkręca się
Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama