Reklama
Rozwiń
Reklama

Mistrzowsko gotujący chłopcy

Trzech braci żyjących zgodnie po sąsiedzku, stołujących się wspólnie u mamy. To nie bajka tylko część opowieści o twórcach jednej z najlepszych restauracji świata - El Celler de Can Roca.

Aktualizacja: 07.09.2015 07:21 Publikacja: 07.09.2015 07:05

„El Celler de Can Roca - za kulisami najlepszej restauracji świata”

„El Celler de Can Roca - za kulisami najlepszej restauracji świata”

Foto: Kuchnia+

W 2013 roku restauracja El Celler de Can Roca zajęła pierwsze miejsce w prestiżowym rankingu magazynu „Restaurant". Lokal prowadzony przez trzech braci Roca jest ich kolejnym sukcesem po „elBulli". Ulokowana w katalońskiej Gironie restauracja nie narzeka na brak gości. Cierpliwie czekają na możliwość rezerwacji stolika, choć trwa to zazwyczaj wiele miesięcy. Lokal może jednorazowo przyjąć 55 gości, których obsługuje 60-osobowy personel.

Na szczęśliwych uczestników tej wyjątkowej uczty czeka zestaw 12 dań i 12 win. I nawet jadalny odlew nosa jednego z braci, który jak mówi – w ten sposób pokazuje, że zapachy można zjeść.

Co dwa miesiące przyjmują na staż 20 młodych praktykantów z całego świata.

- O staż u nas jest niemal tak trudno jak o rezerwację stolika – przyznają.

A mama słynnych kucharzy pilnuje, aby przyjeżdżający chłopcy i dziewczęta mieszkali osobno.

Reklama
Reklama

Choć wielokrotnie braciom Roca proponowano otwarcie restauracji w Nowym Jorku, Tokio i innych równie kuszących zakątkach globu, nie podjęli takiego wyzwania. Mówią, że to duże ryzyko, bo jedna zła recenzja może zniszczyć reputację. Wolą swoją Gironę. Tam są u siebie. Od dzieciństwa.

- Kiedy urodzili się dwaj starsi synowie postanowiłam zapewnić im możliwość pracy w domu, żeby nie musieli pracować jak ja – mówi Montserrat Fontane, mama słynnych kucharzy.

Razem z ich ojcem, Josepem Roca, kierowcą autobusu, postanowiła wreszcie założyć restaurację. Stołowali się w niej okoliczni pracownicy. Obiady synowie nadal jadają u mamy, w kuchni, na stojąco, razem z nią... Uważają, że kreatywność odziedziczyli po tacie, bo ma na wszystko sposób. Wciąż mieszkają bardzo blisko swojego rodzinnego domu i siebie. I jak w bajce – żyją zgodnie. Wszyscy, zarówno starsi jak i rówieśnicy mówią o nich „chłopcy", bo są swoi, znają ich od dziecka.

- Granica między naszym życiem, a pracą jest płynna – śmieją się bracia.

Widzowie zobaczą też braci jedzących w restauracji, która była dla nich kiedyś niedościgłym ideałem i do której przyjeżdżają systematycznie od 24 lat.

Opowiadają, że najbardziej ich wtedy zachwycił deser, do spożycia którego podano złote łyżeczki.

Reklama
Reklama

Ogląda się ich i słucha z prawdziwą przyjemnością. Pasują do swojego otoczenia, cieszą się z tego, co robią, a rodzina jest dla nich najważniejsza. Nic w nich z celebrytów, ani śladu wody sodowej i rewolucyjnych zmian życia. I może dlatego są tak fantastycznymi rewolucjonistami w kwestiach kulinarnych. Krzepiące.

Premiera hiszpańskiego dokumentu „El Celler de Can Roca - za kulisami najlepszej restauracji świata" w poniedziałek 7 września o 22 Kuchnia+.

Telewizja
Gwiazda „Hotelu Zacisze” nie żyje. Prunella Scales miała 93 lata
Telewizja
Nagrody Emmy 2025: Historyczny sukces 15-latka z „Dojrzewania”. „Studio” i „The Pitt” najlepszymi serialami
Telewizja
Legendy i nieco sprośności w nowym sezonie Teatru TV: Fredro spotyka Mickiewicza
Telewizja
Finał „Simpsonów” zaskoczył widzów. Nie żyje jedna z głównych bohaterek
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama