Odwiedziny najstarszej sceny francuskiej i praca jej artystów w Teatrze Narodowym stały się już tradycją.
To również rzadka okazja, by oglądać Andrzeja Seweryna w repertuarze francuskojęzycznym. Poprzednio widzieliśmy go w tytułowej roli „Don Juana”, teraz zagra Markiza de Mascarille i La Grange w „Pociesznych wykwintnisiach”.
To molierowska komedia o parze młodych dziewcząt z prowincji, Magdelon i Cathos, lubujących się we wszystkim co „wykwintne”. Odrzucając zaloty dwóch „niewystarczająco modnych” paniczów, sprowadzają na siebie ich zemstę. Próżność i pycha dziewcząt zostają ukarane poprzez zmyślną intrygę.
– Zainteresowałem się sposobem, w jaki dzisiaj tłumaczy się wykwintność, to znaczy poprzez pieniądze, ciuchy, powierzchowność, modę. Szata staje się sobowtórem – powiedział reżyser Dan Jannet.
„La Festę” Spiro Scimone’a wyreżyserował bułgarski reżyser Galin Stoev. Tematem jednoaktówki jest 30. rocznica ślubu pary, której wspólne życie sprowadza się do nieustannych wymówek, uszczypliwości i nieistotnych uwag. Dorosły syn, rywalizując z ojcem, wykorzystuje bezgraniczne uwielbienie matki.
W inscenizacji Stoeva rodzinna uroczystość staje się pretekstem do skomplikowanej psychologicznej gry.
– „Festa” jest jak otwarta rana, a jednak nas rozśmiesza. Wierzę w teatr, który usiłuje leczyć, pogodzić nas z samym sobą, a nie dzielić – powiedział Galin Stoev. – Rodzina jest czymś zatrważającym i jak demokracja naszpikowana jest wadami, lecz do tej pory nie wynaleziono niczego lepszego.