Reklama

Andrzej Łomanowski: Moskwa zaciska dłoń na gardle Mińska

Kreml w ostatniej chwili opóźnił o dwa miesiące gospodarczą katastrofę Białorusi. Czy Aleksander Łukaszenko będzie miał siłę, by uniezależnić się od Rosji, czy może to jego łabędzi śpiew?
Andrzej Łomanowski: Moskwa zaciska dłoń na gardle Mińska

Foto: kremlin.ru

Reklama

Moskwa zgodziła się na dostarczanie gazu swemu sąsiadowi do lutego na podstawie tymczasowego porozumienia. Ropę naftową zaczęli tam z kolei pompować rosyjscy tzw. niezależni dostawcy.

Gdyby nie te decyzje podjęte w ostatniej chwili, Białoruś zostałaby bez dostaw rosyjskiego gazu (czyli w ogóle bez tego surowca) i z zapasami ropy na dwa tygodnie. Bat’ka patrzył przez chwilę w bezdenną przepaść.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama