- To koniec, dokonało się. Nie najedziemy Korei Północnej. Nie chcemy obalić północnokoreańskiego reżimu - powiedział.

- Jestem całkowicie przekonany, i co więcej prezydent USA jest przekonany, że nadszedł czas zapomnieć o 70 latach wojny i wrogości na Półwyspie Koreańskim. Nie ma powodu, aby ten konflikt trwał dłużej - dodał.

Podczas szczytu w kwietniu ubiegłego roku Kim Dzong Un i prezydent Korei Południowej Moon Jae-in zobowiązali się do zawarcia pokoju, który zakończy stan wojny między Koreami.

Biegun zapewnił jednocześnie, że w zamian za pokój USA nie zobowiąże się do wycofania swoich żołnierzy z Korei Południowej. - To nigdy nie było dyskutowane - zapewnił.

Biegun zapewnił, że Kim jest gotów pozbyć się wszystkich zakładów wzbogacania plutonu i uranu, niezbędnych do produkcji broni atomowej, jeśli USA podejmą "odpowiednie kroki".

Pod koniec lutego ma dojść do drugiego szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Kim Dzong Una. Pierwszy taki szczyt odbył się w sierpniu 2018 roku, w Singapurze.