Trump powtórzył, że popiera dokładne sprawdzanie historii osób kupujących broń. Dodał jednak, że osoby odpowiedzialne za ostatnie strzelaniny w USA były psychicznie chore. Jego zdaniem w USA powinno powstać więcej szpitali psychiatrycznych.

Prezydent powiedział, że rozmawiał z liderem większości w Senacie, Mitchem McConnellem i innymi Republikanami na temat problemu strzelanin, do jakich dochodzi w USA. - Oni nie chcą, aby szaleni ludzie, groźni ludzie, naprawdę źli ludzie, mieli broń - podkreślił.

Przed kilkunastoma dniami w USA w jeden weekend doszło do dwóch strzelanin (w Ohio i w Tekasie), w których zginęło ok. 30 osób.

- Przyglądamy się całej kwestii związanej z bronią - zapewnił Trump na pytanie dziennikarzy, czy wywiera presję na Republikanach w kwestii dokładniejszego sprawdzania kupujących broń.

Po kilku godzinach, na wiecu w Manchesterze, w New Hampshire, Trump oświadczył, że należy rozważyć zbudowanie nowych zakładów dla psychicznie chorych.

- Musimy to zrobić. W tym samym czasie będziemy usuwać osoby obłąkane i groźne z ulic, więc nie będziemy musieli tak bardzo się tym martwić. To duży problem - mówił.

W czasie spotkania z dziennikarzami w New Jersey Trump zwrócił uwagę, że wiele placówek zajmujących się leczeniem zdrowia psychicznego zostało zamkniętych w latach 60-tych i 70-tych, a ich pacjentom pozwolono na swobodne poruszanie się po ulicach.

- Nie możemy pozwolić tym ludziom chodzić po ulicach - oświadczył.

W 1975 roku Sąd Najwyższy USA orzekł, że osoba chora psychicznie musi stanowić zagrożenie dla siebie i dla innych, aby można ją było ubezwłasnowolnić.