"To obraźliwe dla Chin i raniące uczucia Chińczyków. Bez współczucia i empatii przekracza granice cywilizowanego społeczeństwa i etyczne granice wolności słowa (...)" - czytamy w komunikacie wydanym 28 stycznia przez chińską ambasadę w Danii.

"Wyrażamy nasze zdecydowane oburzenie i żądamy od 'Jyllands-posten i Nielsa Bo Bojesena przyznania się do błędu i publicznych przeprosin dla Chińczyków" - głosi oświadczenie.

"Jyllands-posten" znane jest z kontrowersyjnych publikacji. To ten dziennik w 2005 roku opublikował karykatury proroka Mahometa, które doprowadziły do zamieszek w muzułmańskim świecie, w których zginęło co najmniej 50 osób.

Ówczesny duński premier mówił wówczas, że dziennik wywołał najpoważniejszy kryzys w Danii od czasu II wojny światowej.

W Chinach nieznany dotąd koronawirus, który w grudniu 2019 roku pojawił się w Wuhan, doprowadził do śmierci 106 osób. Liczba chorych w Chinach, w ciągu ostatnich 24 godzin, wzrosła o 65 proc. - do 4515. Poza Chinami nie zanotowano jak dotąd śmiertelnego przypadku spowodowanego zarażeniem się wirusem.

Wirus znany jako 2019-nCoV należy do tej samej rodziny wirusów co wirus wywołujący SARS - zespół ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej. W wyniku epidemii SARS w latach 2002-2004 zmarły 774 osoby.