Reklama

Epidemia w Chinach: Partia nie daje rady

Wszystko wskazuje na to, że władze w Pekinie przeżywają największy kryzys, odkąd stłumiono masowe protesty na placu Tiananmen w 1989 r.
Władze najbardziej obawiają się wybuchu paniki w objętym kwarantanną mieście Wuhan i innych miejscow

Władze najbardziej obawiają się wybuchu paniki w objętym kwarantanną mieście Wuhan i innych miejscowościach prowincji Hubei. Na zdjęciu: opustoszałe ulice Wuhan

Foto: AFP

Sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin Xi Jinping w środę tłumaczył dowódcom chińskiej armii (ponad 2 mln żołnierzy), jakie działania mają podejmować „w walce z epidemią". Cytowany przez rządową agencję Xinhua przekonywał, że „partia i naród ufają armii", ma zająć się rozmieszczeniem zakażonych wirusem 2019-nCoV w szpitalach wojskowych.

Władze najbardziej obawiają się wybuchu paniki w objętej kwarantanną miejscowości Wuhan i innych miejscowości prowincji Hubei. Zamknięto tam wszystkie drogi dojazdowe, autostrady i lotniska. Od reszty świata odcięto już ponad 60 mln ludzi. W sieci roi się od nagrań, na których widać, jak ludzie próbują uciec z zamkniętych rejonów, przepływając przez rzekę na dmuchanych materacach. Policja z kolei za wszelką cenę próbuje powrócić uciekinierów „do strefy". Chiński resort bezpieczeństwa publicznego wydał już komunikat ostrzegający, że wszyscy, którzy będą próbowali usuwać blokady z dróg, zostaną „surowo ukarani".

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama