Jak podało Biuro Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w godzinach porannych na warszawskim lotnisku wylądował samolot, na pokładzie którego znajdował się asortyment zakupiony przez instytucje rządowe oraz środki przekazane przez Chiny w ramach pomocy humanitarnej.
Chiny przekazały Polsce 10 tys. certyfikowanych testów diagnostycznych COVID-19, 20 tys. maseczek ochronnych N-95, 5 tys. kombinezonów ochronnych, rękawiczki medyczne oraz "inne materiały ochronne, niezbędne do walki z pandemią nowego koronawirusa".
Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz podziękował szefowi chińskiej dyplomacji za okazane wsparcie. - Pilne potrzeby wymagają pilnych działań, dlatego jesteśmy wdzięczni za wszelką pomoc i ułatwienia strony chińskiej, które przyczyniają się do lepszej ochrony życia i zdrowia naszych obywateli - powiedział cytowany w komunikacie Czaputowicz.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
