Po tym jak nagranie z interwencji policji, w czasie której Blake został postrzelony, trafiło do sieci, w mieście doszło do zamieszek i protestów przeciwko brutalności policji wobec Afroamerykanów. Podobne protesty miały miejsce w całych stanach w maju i w czerwcu, po tym jak w wyniku brutalnego potraktowania przez policję zmarł tam 46-letni Afroamerykanin, George Floyd.
Dwa dni temu miasto Kenosha odwiedził prezydent Donald Trump.
Teraz do miasta w Wisconsin przyjechał Biden, który wśród Afroamerykanów - jak wskazują sondaże - ma miażdżącą przewagę w poparciu nad obecnym prezydentem USA.
Biden w czasie wizyty spotkał się z rodziną Blake'a i rozmawiał z 29-latkiem przez telefon przez ok. 15 minut. Blake przebywa obecnie w szpitalu. Jego ojciec mówił, że w wyniku doznanych obrażeń jest sparaliżowany.
Biden wypowiedział się przeciwko aktom przemocy i zniszczeniom dokonywanym w czasie demonstracji przeciw brutalności policji. - Niezależnie od tego, jak wściekli jesteście, jeśli grabicie, jeśli podpalacie, będziecie pociągnięci do odpowiedzialności. Kropka. Tego nie można tolerować - mówił.
Wizyta w Kenoshy - jak zauważa Reuters - jest zwrotem w kampanii wyborczej Bidena, który dotychczas unikał podróży po kraju w związku z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.
Wisconsin to jeden z tzw. swing states, w których żaden z kandydatów na prezydenta nie może być pewny zwycięstwa. Cztery lata temu Trump pokonał tu Hillary Clinton. Obecnie sondaże dają przewagę w Wisconsin Bidenowi.