Szwedzka metoda walki z epidemią różniła się od tej, jaką przyjęto w większości innych państw. Szkoły, restauracje i przedsiębiorstwa pozostały otwarte, a rząd ograniczył się do apelu o zachowanie odpowiedniego dystansu i przestrzegania zasad higieny.

Wdrożona strategia została połączona z izolowaniem osób starszych, jednak w związku z wysoką liczbą ofiar w domach opieki, powołano komisję, której celem była ocena podjętych działań.

W raporcie stwierdzono, że liczba zgonów wśród osób starszych to wynik zaniedbań poprzednich i obecnego rządu w kwestii systemu opieki nad osobami starszymi.

Członkowie komisji stwierdzono, że system by źle przygotowany i nieodpowiednio radził sobie z pandemią. "Pracownicy opieki nad osobami starszymi byli w dużej mierze pozostawieni sami sobie" - przekazano w raporcie.

Przyjęta strategia została nazwana lekkomyślną, ale jednocześnie była komentowana przez osoby, które sprzeciwiały się zamykaniu gospodarki. Nieco mniej niż połowa z prawie 7 700 przypadków śmierci w Szwecji dotyczyła mieszkańców domów opieki.

Komisja stwierdziła również, że środki podjęte przez rząd i agencje rządowe w celu ochrony osób starszych na wiosnę wdrożono zbyt późno.

Premier Stefan Lofven bronił podjętych działań, ale przyznał, że Szwecja nie zdołała ochronić osób starszych. Podkreślał jednocześnie, że opieka nad nimi należy do obowiązków władz regionalnych, a nie rządu centralnego.