Minister sprawiedliwości Monica Maland w ubiegłym tygodniu wyjaśniała, że testowanie wszystkich nowo przybyłych ma przeciwdziałać ryzyku napływu do kraju osób zakażonych koronawirusem.

- Po wzmocnieniu możliwości testowania naszym celem jest wprowadzenie obowiązkowych testów na granicach - dodała.

Już wcześniej w Norwegii obowiązywały jedne z najostrzejszych zasad regulujących przekraczanie granic kraju - przybywający do Norwegii musieli okazać negatywny wynik testu na COVID przeprowadzonego w ciągu ostatnich 72 godzin, zarejestrować swoje przybycie i - w większości przypadków - poddać się siedmiodniowej kwarantannie. Musieli też poddać się testowi na COVID do 24 godzin po przybyciu.

Teraz każda osoba przekraczająca granicę Norwegii ma być natychmiast poddawana testowi na COVID-19.

W Norwegii zaszczepiono jak dotąd na COVID-19 ok. 25 tysięcy osób - mniej niż 0,5 proc. populacji.

Szczepionkę na COVID-19 otrzymali już m.in. król Harald i królowa Sonja.