Po dwuletniej przerwie w Rosji z udziałem prezydenta Władimira Putina odbywa się sesja pytań i odpowiedzi. Obywatele mogli zadawać pytania telefonicznie lub za pośrednictwem aplikacji.

Sekretarz prasowy Kremla Dmitrij Pieskow mówił, że w tym roku Rosjan interesowała głównie sytuacja związana z koronawirusem SARS-CoV-2.

Według rosyjskich mediów państwowych, przesłano ponad 1,9 mln pytań.

Władimir Putin zaczął odpowiadać po godz. 12 czasu lokalnego.

Prezydent Rosji oświadczył, że nie popiera wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19.

Zaznaczył, że preparaty przeciw COVID-19 nie są uwzględnione w kalendarzu szczepień. Zastrzegł, że zgodnie z prawem w przypadku epidemii władze regionalne mają prawo wprowadzenia obowiązkowych szczepień dla wybranych grup obywateli (wobec pracowników szeroko pojętego sektora usług obowiązek szczepień na COVID-19 wprowadziły władze Moskwy).

- Szczepienia to jedyny sposób na zapobieżenie dalszemu rozprzestrzenianiu się pandemii. Mamy cztery szczepionki, zaawansowane technicznie, bezpieczne i skuteczne. Mam nadzieję, że obywatele, którzy się wahają, przestaną to robić - powiedział Władimir Putin.

Prezydent Rosji, który wcześniej przekazał, że zaszczepił się przeciw COVID-19, po raz pierwszy poinformował, jaki preparat mu podano. Putin ujawnił, że zaszczepił się rosyjską szczepionką Sputnik V.

Służby prasowe Kremla informowały, że pierwszą dawkę rosyjski prezydent otrzymał w marcu, a drugą w kwietniu. Nie zostało opublikowane nagranie ukazujące moment szczepienia.

Pytany, dlaczego od razu nie ujawnił, którą szczepionkę przyjął. Putin odparł: - Nie chciałem tworzyć przewagi konkurencyjnej dla żadnego z nich (producentów - red.).

- Przyjąłem tę, która ma mniej działań niepożądanych - dodał.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

- Po pierwszej dawce nic nie czułem, po czterech godzinach nieco bolała mnie ręka. Drugą przyjąłem ok. południa, a o północy miałem temperaturę 37,2 st. C. Obudziłem się rano z temperaturą 36,6 st. Po kilku dniach zbadali mi krew, miałem wysoki poziom przeciwciał - relacjonował prezydent Rosji.