Reklama

USA spełnią polskie postulaty?

Amerykanie są gotowi do rozmów o modernizacji polskiej armii – dowiaduje się „Rz”. To dobrze, ale czekamy na szczegóły – odpowiada nasz rząd

Aktualizacja: 23.02.2008 11:20 Publikacja: 22.02.2008 20:27

Condoleezza Rice

Condoleezza Rice

Foto: AFP

Oficjalne oświadczenie Departamentu Stanu zostało dobrze przyjęte przez polskie źródła dyplomatyczne bezpośrednio związane z negocjacjami. – To dobry sygnał – mówią, podkreślając, że teraz najważniejsze są konkrety.

„Rz” dowiedziała się w Waszyngtonie, że szczegółów propozycji amerykańskich można się spodziewać już w najbliższych dniach. Pomoc USA w unowocześnieniu polskiej armii to kluczowy dla nas element rozmów. Podczas wizyty ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w Waszyngtonie sekretarz stanu Condoleezza Rice wyraziła gotowość do udzielenia pomocy. Strona polska, według której ulokowanie bazy tarczy w naszym kraju wiąże się z koniecznością poprawy bezpieczeństwa, wciąż nie otrzymała jednak żadnych szczegółów oferty.

„Gazeta Wyborcza” napisała w piątek, że na dwa tygodnie przed wizytą premiera Tuska w USA negocjacje między Waszyngtonem i Warszawą są bliskie załamania właśnie z powodu braku postępu.– To gruba przesada. Nie ma żadnej zapaści czy zawieszenia rozmów. Negocjujemy dalej, w przyszłym tygodniu do Warszawy przyjedzie kolejna amerykańska delegacja – mówią nam uczestnicy rozmów z polskiej strony. Chodzi o drugi zespół zajmujący się kluczowymi dla nas sprawami, między innymi modernizacją.Pierwszy zespół, zajmujący się bazą, spotkał się niedawno w Waszyngtonie, ale jego następne spotkanie w Warszawie zostało odwołane.

– Rozmowy w Waszyngtonie były bardzo owocne, kolejna runda w Warszawie została odwołana, ale mamy nadzieję, że w najbliższym czasie ustalony zostanie nowy termin – mówi rzecznik Departamentu Stanu Chase Beamer.

Jeden z naszych rozmówców zauważa, że potencjalnym źródłem tarć może być różne rozumienie wypowiedzi ministra Sikorskiego, który stwierdził w Waszyngtonie, że sprawy bazy i pomocy dla Polski należy traktować osobno. Dla Amerykanów może to oznaczać rozłączenie tych spraw. Ale dla strony polskiej oznacza tylko że rozmowy należy postrzegać wielotorowo. Jak wyjaśniają nasze źródła, są cztery główne ścieżki negocjacji: umowa o bazie, umowa o stacjonowaniu wojsk amerykańskich na terenie Polski, deklaracja polityczna o strategicznym partnerstwie między naszymi krajami oraz pakiet amerykańskiej pomocy w modernizacji naszych sił zbrojnych.

Reklama
Reklama

Problem, według polskich źródeł, polega na tym, że Amerykanie koncentrują się na pierwszych dwóch tematach, ale ociągają się z dwoma pozostałymi, szczególnie ważnymi dla nas.

– Zdajemy sobie sprawę, że oba te tematy są bardzo skomplikowane i wymagają dłuższych negocjacji, ale już teraz chcielibyśmy uzyskać od strony amerykańskiej wyraźne i dość precyzyjne zobowiązania w obu kwestiach – wyjaśnia jeden z naszych rozmówców.Właśnie zamiar „zrównoważenia postępu w poszczególnych nurtach rozmów” był powodem wyhamowania tej części rozmów, która dotyczy samej bazy. Jeden z naszych rozmówców mówi, że to akurat opóźnienie nie jest powodem do niepokoju. Finalizacja umowy o bazie to bowiem przy pełnym zaangażowaniu obu stron kwestia zaledwie tygodni.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama