W czasie stanu nadzwyczajnego rząd uzyskuje nadzwyczajne uprawnienia umożliwiające m.in. ograniczenie obywatelom Chile wolności poruszania się po kraju.
Od momentu wejścia w życie w czwartek stanu katastrofy stopniowo w Chile mają być wprowadzane kolejne ograniczenia - w ramach walki z koronawirusem SARS-CoV-2.
- Celem tego stanu (katastrofy) jest przygotowanie się na to, co nas czeka - powiedział Pinera w przemówieniu transmitowanym z pałacu prezydenckiego.
Pinera podkreślił, że jak dotąd w Chile nie było przypadków śmiertelnych koronawirusa.
W kraju zamknięto już szkoły, zamknięto granice, a także ograniczono możliwość organizowania zgromadzeń publicznych.
Pinera zadeklarował, że w ramach stanu katastrofy państwo zamierza skierować więcej sprzętu ochronnego do szpitali, a także zabezpieczyć dostawy leków i wprowadzić przymusową kwarantannę i izolację osób, które mogą być zarażone wirusem.
W Chile rozpoczęła się też dyskusja nad przełożeniem referendum ws. nowej konstytucji, które pierwotnie miało odbyć się 26 kwietnia.
Jak dotąd w wyniku zarażenia się koronawirusem SARS-CoV-2 na całym świecie zmarło 9 tysięcy osób.