Reklama

Amerykanie na dystans. Lepiej ma być w czerwcu

Prezydent Trump porzucił nadzieje na pełne kościoły w Wielkanoc. Amerykanie powinni kontynuować „społeczne dystansowanie się" przez kolejne 30 dni.
Donald Trump dał się przekonać, że to coś gorszego niż grypa

Donald Trump dał się przekonać, że to coś gorszego niż grypa

Foto: AFP

Muszą unikać niepotrzebnych podróży, wychodzenia z domu do pracy oraz gromadzenia się w grupach większych niż dziesięć osób. Takie rozporządzenie wydał prezydent Donald Trump w niedzielę.

Członkowie grupy kryzysowej w Białym Domu: dr Anthony Fauci, główny ekspert ds. chorób zakaźnych, i dr Deborah L. Birx, szacowali, że 100 do 200 tysięcy Amerykanów może umrzeć z powodu zakażenia koronawirusem. Przewidywania te pokazują, jak daleko od szczytu zachorowań są USA, gdzie do poniedziałku rano zmarło około 2500 osób, a ponad 140 tys. zostało zainfekowanych.

– To taki ruchomy cel, trudno dokładnie przewidzieć statystyki. Mamy jednak poważny problem w Nowym Jorku, w Nowym Orleanie i w innych regionach – powiedział dr Fauci. Zdaniem ekspertów w kraju istnieje wiele nieudokumentowanych ognisk zakażeń, które dopiero zostaną wytropione, gdy chorzy z ostrymi objawami trafiać będą do szpitali albo gdy dostępnych będzie więcej testów.

Prezydent dodał, że ograniczenia mogą zostać przedłużone o kolejny miesiąc: – Możemy oczekiwać, że do 1 czerwca będziemy na drodze do poprawy – powiedział Trump, który dał się przekonać, że brak leków, szczepionki oraz szacunki do 200 tys. zgonów są o wiele bardziej poważne niż dane dotyczące grypy (na którą rocznie, od 2010 r., umiera 12 tys. do 61 tys. Amerykanów).

Reklama
Reklama

– Przedstawiliśmy prezydentowi te dane. Namawialiśmy go, żeby nie łagodził wytycznych. Zrozumiał – powiedział dr Fauci, który swoimi realnymi szacunkami zagrożenia niejednokrotnie już naraził się Trumpowi, chcącemu wierzyć, że problem zniknie sam.

– Kolejny miesiąc w domach, to duże poświęcenie dla Amerykanów i gospodarki, ale może potencjalnie uratować setki tysięcy istnień – tłumaczyła dr Birx, dodając, że bez środków zaradczych Ameryka może stracić 1,6 do 2,2 mln ludzi.

Prezydenta Trumpa wydały się przekonać też doniesienia z nowojorskiego szpitala w dzielnicy Elmhurst niedaleko jego rodzinnej posiadłości, w którym służba medyczna desperacko walczy o życie chorych. Tylko w jednym dniu odnotowano tam 13 zgonów, a przed szpitalem ustawiono przenośną kostnicę.

Nowy Jork jest największym w USA ogniskiem Covid-19. Prawie połowa infekcji i zgonów odnotowywana jest właśnie w tutaj. Od kilku tygodni gubernator Andrew Cuomo przygotowuje się na szczyt zachorowań przewidywany w połowie kwietnia. W poniedziałek ruszyć miał pierwszy polowy szpital na 1000 łóżek na Manhattanie i planowane kolejne na ponad 4000 łóżek w innych dzielnicach miasta.

W niedzielę w Nowym Jorku wylądował też rządowy samolot z 80 tonami rękawiczek, masek, ubrań ochronnych i innych materiałów medycznych z Szanghaju. To pierwsza z 22 planowanych dostaw, które zasilą szpitale w Nowym Jorku, ale też sąsiednim New Jersey i Connecticut.

Eksperci twierdzą, że USA za późno przystąpiły do przygotowań i cierpią z powodu braku centralnej strategii. – Mamy wszystko pod kontrolą – zapewniał Trump w pierwszej połowie stycznia, gdy świat obiegały doniesienia o śmiercionośnym wirusie w Chinach. Potem Ameryka odrzuciła testy oferowane przez Światową Organizację Zdrowia i dopiero na początku lutego zaczęła produkować swoje. Bez klarownego planu z Waszyngtonu lokalne władze i szpitale na własną rękę podejmowały przygotowania do zbliżającej się pandemii. Okazało się, jednak, że nie mieli na to wiele czasu.

Reklama
Reklama

„Teraz Nowy Jork i inne miasta walczą z oblężeniem chorych, brakiem materiałów medycznych oraz nadwerężoną służbą medyczną. To jest rzeczywistość, której lokalne służby zdrowia obawiały się od samego początku" – pisze dziennik „Washington Post".

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1469
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1468
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1467
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Świat
Rosja i Chiny chcą zmienić mapy świata. Arktyka, tu zacznie się konflikt
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama