Reklama

Merkel żąda wyjaśnień od papieża

Kanclerz Niemiec przyłączyła się do grona krytyków Benedykta XVI. Jej ostry ton zaskoczył nie tylko Watykan

Publikacja: 04.02.2009 05:02

Benedykt XVI nie zamierza się tłumaczyć przed panią kanclerz (zdjęcie z września 2006 roku)

Benedykt XVI nie zamierza się tłumaczyć przed panią kanclerz (zdjęcie z września 2006 roku)

Foto: PAP/EPA

Angela Merkel zapewniła, że nie ma zwyczaju mieszać się w sprawy Kościoła. – Inaczej jest jednak, gdy chodzi o sprawy zasadnicze – powiedziała wczoraj na konferencji prasowej. Za taką uznała decyzję Watykanu o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystów, w tym z biskupa negacjonisty Richarda Williamsona. Jej zdaniem powstało wrażenie, że można negować Holokaust.

Kanclerz domaga się od papieża, by jasno oświadczył, że negowanie Holokaustu jest niedopuszczalne. – Moim zdaniem takiego wyjaśnienia jeszcze nie było – stwierdziła. Odpowiedź z Watykanu nadeszła po kilku godzinach. Rzecznik Stolicy Apostolskiej ksiądz Federico Lombardi oznajmił, że nie należy się spodziewać żadnych nowych wyjaśnień. – Stanowisko papieża w sprawie Holokaustu zostało wystarczająco jasno przedstawione – powiedział.

Słowa, których użyła wczoraj pod adresem Benedykta XVI pani kanclerz, nie mają precedensu w relacjach niemiecko-watykańskich. Merkel zaznaczyła, że wprawdzie sama jest wyznania ewangelickiego, ale czuje się w obowiązku żądać wyjaśnień, bo i w Kościele katolickim dają się słyszeć podobne głosy.

Decyzję papieża skrytykował jako jeden z pierwszych kardynał Karl Lehmann, były przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec. Początkowo mówił o „fałszywym wrażeniu”, jakie wywołała decyzja Watykanu. W poniedziałek żądał „przeprosin najwyższego szczebla”. Zdjęcie ekskomuniki ze znanego negacjonisty Williamsona, uznał za „katastrofę” dla Żydów ocalałych z Zagłady.

„Słowa kardynała Lehmanna oznaczają zmianę stanowiska na najwyższych szczeblach w niemieckim Kościele” – komentował „Spiegel Online”. Takie oceny zachęciły Merkel do zabrania głosu w sprawie bulwersującej niemieckich polityków i opinię publiczną. Media przypominały o głośnym wykładzie Benedykta XVI w Ratyzbonie w 2006 roku, który wywołał oburzenie w świecie islamskim.

Reklama
Reklama

Ojciec Święty ma w niemieckim Kościele także żarliwych obrońców. – Papież wyciągnął dłoń do tych, którzy dokonali rozłamu w Kościele – przekonywał w telewizji publicznej arcybiskup Reinhard Marx z Monachium. Jest przekonany, że „negacjoniści i antysemici nie mają czego szukać w Kościele, co Benedykt XVI potwierdzał niejednokrotnie, także podczas wizyty w Auschwitz”. Podobną opinię prezentował arcybiskup Joachim Meisner z Kolonii mający w Niemczech, podobnie jak papież, opinię konserwatysty.

Decyzję Watykanu krytykowali od początku niemieccy politycy, zaalarmowani oburzeniem środowisk żydowskich. – Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego została ona ogłoszona, gdy znane już były wypowiedzi biskupa Wiliamsona dotyczące Holokaustu – mówił przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert (CDU). – Każdy przypadek negowania Holokaustu musi być zwalczany z całą stanowczością – wtórował mu Wolfgang Thierse (SPD), były szef Bundestagu i członek Centralnej Rady Niemieckich Katolików. Prokuratura w Ratyzbonie wszczęła śledztwo przeciwko Wiliamsonowi: wywiadu, w którym zaprzeczał istnieniu komór gazowych w Auschwitz, udzielił szwedzkiej telewizji w pobliżu Ratyzbony. Za negowanie Holokaustu grozi w Niemczech do pięciu lat więzienia.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama