Wiadomość podpisaną „Elizabeth R” (R od Regina – królowa) otrzymały 23 osoby z Kanady, Papui-Nowej Gwinei, Jamajki i innych krajów Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Wszyscy odpowiedzieli na internetowy apel pałacu Buckingham i – z okazji 60. rocznicy powstania Commonwealthu – napisali w blogu, jak wygląda ich codzienne życie.
22-letni Ashton Usher z Belize opisał, jak na plaży spożywa lunch z mango i kokosa. 12-letnia dziewczynka z australijskiego buszu – że uwielbia ujeżdżać byka. Podobno Elżbieta II przeczytała wszystkie opowieści z ogromnym zainteresowaniem.
– Królowa uznała, że dobrym pomysłem będzie udzielenie odpowiedzi dzieciom za pomocą e-maila, bo właśnie tak się one komunikują – wyjaśnił pałac Buckingham.
Elżbieta II już nieraz zadziwiła Brytyjczyków swoją fascynacją nowymi technologiami, choć wysyłając oficjalne listy, woli korzystać z tradycyjnej poczty. Pierwszego e-maila wysłała już jednak w 1976 roku podczas wizyty w bazie wojskowej, kiedy armia zaczynała pierwsze prace nad wykorzystaniem Internetu. Z komputera nauczyła się korzystać trzy lata temu. Na YouTube założyła królewski kanał. Ma też iPoda.
– Jest na bieżąco. Odwiedziła nawet siedzibę Google, a potem zachęcała cały personel, by korzystał z wyszukiwarki – mówi „Rz” Joe Little z brytyjskiego magazynu „Majesty Magazine”. Jego zdaniem w rozwijaniu zainteresowań Elżbiecie II pomagają wnuki. – Cała rodzina królewska jest na czasie z nowinkami. Mamy XXI wiek – przyznaje.
Jak pisze „Daily Telegraph”, książę Harry nauczył królową wysyłać esemesy, a księżniczki Beatrice i Eugenie – korzystać z YouTube. Czy teraz królowa częściej będzie się komunikować z narodem za pomocą e-maili? – Wątpię, by odpowiadała na każdego. Myślę, że zostawi tę formę na specjalne okazje – uważa Little.
Nasz e-mail wysłany na adres, który podobno należy do królowej, został automatycznie odesłany.