Nowe sankcje to próba wywarcia większego nacisku na prezydenta Aleksandra Łukaszenkę za przymusowe lądowanie samolotu pasażerskiego linii Ryanair w Mińsku 23 maja i zatrzymanie Ramana Pratasiewicza i jego partnerki Sofii Sapiegi.

Indywidualne sankcje uderzą w 76 Białorusinów, w tym ministrów transportu i obrony, a także osiem podmiotów państwowych.

- Dzisiaj zatwierdzimy pakiet nowych sankcji, który jest szerszy, dotyczy 86 osób i podmiotów - zapowiedział szef dyplomacji UE Josep Borrell przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych UE w Luksemburgu.

Zapowiedziano, że wprowadzane środki mogą być skoordynowane z podobnymi sankcjami innych krajów zachodnich, takich jak Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.

W piątek kraje UE wstępnie uzgodniły sankcje gospodarcze na białoruski sektor naftowy i bankowy, aby spróbować ukarać Łukaszenkę za przechwycenie w zeszłym miesiącu samolotu linii Ryanair i aresztowanie dziennikarza Romana Pratasewicza i jego dziewczyny, studentki Sofii Sapiegi, którzy byli na pokładzie.

Borrell powiedział, że sankcje gospodarcze nie zostaną zatwierdzone przez ministrów spraw zagranicznych. - Zostaną one przedstawione Radzie Europejskiej na jej najbliższym posiedzeniu - ogłosił.