Reklama

Nadchodzi koniec specjalnego partnerstwa Turcji i Izraela?

Turcja grozi wycofaniem ambasadora z Izraela. Relacje między obydwoma krajami dawno nie były tak złe

Aktualizacja: 14.01.2010 04:22 Publikacja: 13.01.2010 19:38

Ahmet Celikkol (po prawej)

Ahmet Celikkol (po prawej)

Foto: AFP

Awantura zaczęła się od tureckiego serialu telewizyjnego „Dolina Wilków”. Występują w nim demoniczni agenci Mosadu, którzy porywają muzułmańskie dzieci i organizują atak na ambasadę Turcji w Tel Awiwie. Serial wywołał oburzenie w Izraelu.

Wiceminister spraw zagranicznych Danny Ajalon wezwał do siebie tureckiego ambasadora Ahmeta Celikkola. Na jego ręce złożył niezwykle ostry protest w sprawie „antysemickiego filmu”. Najważniejsze okazały się jednak nie słowa, ale forma spotkania. Ajalon posadził bowiem swojego gościa na sofie znacznie niższej niż jego fotel, a na stoliku obok izraelskiej flagi nie umieścił flagi tureckiej.

Wszystko to sfotografowali zaproszeni przez niego dziennikarze, z którymi po hebrajsku – w języku, którego Celikkol nie zna – wymieniał kpiące uwagi na temat tureckiego dyplomaty. Tym razem z oburzenia zatrzęsła się Turcja. Tamtejsza prasa napisała o „wielkim upokorzeniu” i „policzku wymierzonym Turcji”. Protestowali politycy wszystkich frakcji politycznych.

W efekcie Ajalon musiał wydać specjalne oświadczenie, w którym przeprosił Celikkola. „Przyznaję, że nie powinienem obrażać ambasadorów obcych państw. W przyszłości postaram się przedstawiać swoje stanowisko w sposób bardziej zgodny z normami dyplomatycznymi” – napisał. Forma przeprosin najwyraźniej jeszcze bardziej rozwścieczyła Turków. Prezydent Abdullah Gül zapowiedział, że jeżeli Izrael nie złoży w Ankarze oficjalnych przeprosin, Turcja wycofa swojego ambasadora z Tel Awiwu.

To kolejny spór między krajami jeszcze niedawno uważanymi za bliskich przyjaciół. Tureccy przywódcy ostro krytykowali izraelską operację w Strefie Gazy, a armia tego kraju wykluczyła Izrael z manewrów lotniczych, jakie odbyły się na jego terytorium. Turcja nie była też zachwycona, gdy w 2007 roku izraelskie myśliwce naruszyły jej przestrzeń powietrzną podczas ataku na syryjskie zakłady atomowe.

Reklama
Reklama

– To koniec specjalnego partnerstwa między Izraelem i Turcją – powiedział „Rz” izraelski profesor Efrair Inbar, autor książki „Przymierze izraelsko-tureckie”.

– Ostatni spór jest objawem głębszego problemu. Niegdyś pragmatyczna Turcja coraz bardziej ciąży ku radykalnemu islamowi. Ma kontakty z Iranem i Hamasem. Taki kraj nie może być naszym przyjacielem. Źle się dzieje, ale to Turcy wybrali taką drogę – dodał.

Innego zdania jest turecki politolog prof. Ilter Turan. – To, że nasza polityka staje się coraz bardziej wielobiegunowa, jest pozytywnym trendem. Izrael niepotrzebnie odbiera to jako zagrożenie – powiedział „Rz”. – Ajalon prowadzi dziecinną dyplomację. Wierzę jednak, że Izrael i Turcję nadal łączy geopolityczna wspólnota interesów.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama