Goodall stwierdziła, że COVID-19 pojawił się ze względu na nadmierną eksploatację przyrody przez człowieka. Wskazała w tym kontekście na wycinanie lasów, ginięcie całych gatunków zwierząt i niszczenie ich środowiska naturalnego.

Zdaniem większości naukowców koronawirus SARS-CoV-2 ma pochodzenie odzwierzęce - ze zwierzęcia na człowieka, być może za pośrednictwem innego zwierzęcia, przeszedł prawdopodobnie pod koniec 2019 roku w Chinach.

Goodall mówiła, że "intensyfikacja rolnictwa tworzy rezerwuar chorób zwierzęcych, które rozleją się i zaszkodzą ludzkości". Brytyjska prymatolog jest jednym z najbardziej znanych na świecie ekspertów zajmujących się szympansami, jest także znaną działaczką ekologiczną. Swoje poglądy przedstawiła w czasie konferencji realizowanej w formule online z udziałem dwóch komisarzy obecnej KE.

- Sprowadziliśmy to na siebie, ponieważ nie szanujemy zwierząt i ich środowiska - stwierdziła.

- Nasz brak szacunku dla dzikich zwierząt i nasz brak szacunku dla zwierząt hodowlanych doprowadził do sytuacji, w której choroba może rozprzestrzeniać się na ludzi - oceniła.

Goodall stwierdziła następnie, że ludzkość musi odejść od "przemysłowego rolnictwa" i niszczenia naturalnego środowiska - przekonywała Goodall.

- Jeśli czegoś nie zmienimy, jesteśmy skończeni - stwierdziła.

- Doszliśmy do punktu zwrotnego w relacjach ze światem natury - ostrzegła prymatolog dodając, że dla dobra "zwierząt, planety i zdrowia naszych dzieci" musimy zmienić swoją dietę na bardziej opartą na roślinach "zanim dojdzie do katastrofy".