Biden, który wygrał prawybory w Partii Demokratycznej, wskazał Harris jako swoją kandydatkę na wiceprezydenta we wtorek. To pierwszy przypadek, w którym jedna z dwóch największych w USA partii wystawia w wyborach prezydenckich Afroamerykankę.
Reuters zwraca uwagę, że w osobie 55-letniej Harris, senator z Kalifornii, Biden zyskał "doświadczonego polityka, przetestowanego już w prezydenckiej kampanii" przed tegorocznymi wyborami prezydenckimi.
Biden nazwał na Twitterze Harris "nieustraszoną wojowniczką" broniącą słabszych i jednego z "najlepszych urzędników państwowych" w USA.
Harris napisała z kolei, że Biden może "zjednoczyć Amerykanów, ponieważ spędził życie walcząc dla nas".
Biden i Harris mają po raz pierwszy wystąpić razem wspólnie w środę, w rodzinnym mieście Bidena, Wilmington, w stanie Delaware.
W 2016 roku Harris została drugą w historii Afroamerykanką wybraną do Senatu. Jej wybór przez Bidena ma pomóc m.in. w zmobilizowaniu wyborców Afroamerykańskich do poparcia w wyborach kandydata Partii Demokratycznej. Cztery lata temu pierwszy od 20 lat spadek frekwencji wyborczej wśród przedstawicieli tej grupy wyborców w USA, przyczynił się do porażki Hillary Clinton z Donaldem Trumpem.
Sam Trump, w czasie wtorkowej konferencji prasowej w Białym Domu, nazwał Harris "najgorszym, najstraszniejszym, najbardziej pozbawionym szacunku i najbardziej liberalnym" senatorem.