68-letni Władimir Putin sprawuje władzę jako prezydent lub premier od przełomu wieków, a jego obecna sześcioletnia kadencja na Kremlu kończy się w 2024 roku. Wypowiedzi prezydenta są uważnie analizowane pod kątem tego, czy zamierza przedłużyć swoje rządy.

Rosja zmieniła w zeszłym roku na wniosek Putina swoją konstytucję, pozwalając mu ubiegać się o dwie kolejne sześcioletnie kadencje na Kremlu i potencjalnie pozostać prezydentem do 2036 roku.

Kreml znajduje się w trudnym momencie politycznym, gdyż stosunki z Zachodem są bardzo napięte, a uzależniona od ropy naftowej gospodarka wychodzi z pandemii z wysoką inflacją i słabym rublem, co jest ważną kwestią dla wyborców.

Rosja organizuje we wrześniu wybory parlamentarne, które są postrzegane jako próba generalna przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku. W okresie poprzedzającym wybory władze ostro rozprawiły się z opozycją i zdelegalizowały organizację Aleksieja Nawalnego nazywając ją "ekstremistyczną".

- Nadejdzie czas, kiedy - mam nadzieję - będę mógł powiedzieć, że dana osoba jest moim zdaniem godna, by przewodzić tak wspaniałemu krajowi, jakim jest Rosja, nasza ojczyzna" - powiedział Putin.

Putin, oficer KGB w czasach zimnej wojny, doszedł do władzy po tym, jak w grudniu 1999 roku został mianowany p.o. prezydenta przez swojego poprzednika Borysa Jelcyna, pierwszego postsowieckiego prezydenta Rosji.