Fałszywy lekarz miał przekonać kilka firm, by zapłaciły za szczepienia swoich pracowników. Cena jednego szczepienia wynosiła od 100 do 200 tysięcy ugandyjskich szylingów (28-56 dolarów).

- To było zwykłe oszustwo, chodziło mu tylko o pieniądze, to zwykły przestępca... Podejrzewamy, że podawał ludziom wodę, ponieważ jest bezbarwna, bezwonna i nie jest groźna - powiedział dr Warren Naamara, z kancelarii prezydenta Ugandy, w rozmowie z Reutersem.

- Wciąż jest na wolności, ale szukamy go. Aresztowaliśmy dwie pielęgniarki, które zatrudniał - dodał dr Naamara.

Oszust miał "zaszczepić" co najmniej 812 osób, ale ofiar oszusta może być więcej.

Od maja w Ugandzie rośnie liczba zakażeń koronawirusem w związku z pojawieniem się wariantu Delta (B.1.617.2, wariant wykryty po raz pierwszy w Indiach).

Program szczepień w Ugandzie rozpoczął się w marcu, ale jest utrudniony ze względu na zbyt małą liczbę szczepionek, które dotarły do kraju w ramach programu COVAX.