Wiadomo do tej pory, że terroryści zabili 67 osób. Minister spraw wewnętrznych Kenii oznajmił, że nie spodziewa się znacznego zwiększenia tej liczby i że ewentualne odnalezione ciała bęą zwłokami zamachowców. Jednak kenijski Czerwony Krzyż podaje, że dotychczas los 61 osób pozostaje nieznany.
Kompleks handlowy Westgate przeszukiwany jest przez międzynarodowy zespół ekspertów złożony z miejscowych śledczych oraz z Interpolu, USA, Izraela, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Kanady, którzy pobierają odciski palców i zbierają dane balistyczne.
- Przeszliśmy do kolejnej fazy poszukiwań - powiedział kenijski minister spraw wewnętrznych Joseph Ole Lenku i zapowiedział, że spodziewa się zakończenia prac w ciągu tygodnia. Potwierdził on także, że znaleziono ciała pięciu zamachowców.
Większość ofiar jest już zidentyfikowana. W centrum Nairobi ustawiono namioty, w których można oddawać krew dla rannych. W namiocie Czerwonego Krzyża poszukujący swoich bliskich mogą zasięgnąć informacji.
W Kenii trwa trzydniowa żałoba narodowa. Flagi na wszystkich masztach opuszczone zostały do połowy, odbywają się pierwsze pogrzeby ofiar.
W mieście widać wzmożone patrole, ochroniarze przeszukują osoby wsiadające do autobusów.
Centrum handlowe Westgate zostało zaatakowane w sobotę przez członków islamistycznej milicji Al-Szabab, powiązanej z al Kaidą. W zamachu zginęło 67 osób, prawie 200 zostało rannych. Nadal nie wiadomo, co się stało z około 60 osobami.
Międzynarodowi eksperci przeszukują Westgate