Komentarz premiera Słowenii są kolejną oznaką rozwijającego się sojuszu Słowenii, Węgier i Polski. 

Premier Viktor Orban spotkał się z krytyką na szczycie Unii Europejskiej w ubiegłym tygodniu w związku z węgierskim prawem zakazującym szkołom używania materiałów postrzeganych jako promujące homoseksualizm. Prezydent Francji Emmanuel Macron odniósł się do "podziału Wschód-Zachód". 

Obok premiera Mateusza Morawieckiego, Jansa był jedynym przywódcą UE, który na szczycie poparł węgierskiego premiera w sprawie ustawy LGBT - poinformowali dyplomaci. Podobnie jak Orban, on również starł się z Brukselą w sprawie wolności mediów.

- Myślę, że ma on prawo wyjaśnić, jak wyobraża sobie przyszłość Unii Europejskiej - powiedział dziennikarzom Jansa, którego kraj przejął rotacyjne przewodnictwo w UE 1 lipca.

- Jeśli debata na temat przyszłości Unii Europejskiej z góry wyklucza ludzi, to myślę, że Unia Europejska będzie się nadal kurczyć" - powiedział, nawiązując pośrednio do brexitu.

Jansa nie odnosił się do żadnego incydentu, w którym uniemożliwiono Orbanowi wyrażanie swoich poglądów, ale raczej do rosnącej nieufności wobec niego w zachodnioeuropejskich stolicach.

- Jeśli teraz osądza się człowieka na podstawie wyimaginowanych wartości europejskich, które każdy postrzega inaczej, i stosuje się podwójne standardy, to myślę, że jest to najszybsza droga do upadku - uważa premier Słowenii.

Jansa wsparł również Polskę w walce z władzą wykonawczą Komisji Europejskiej w sprawie reformy sądownictwa, która zdaniem urzędników UE podważa niezależność polskich sędziów.