Pod koniec listopada niemieckie media poinformowały o odnalezieniu w monachijskim mieszkaniu Gurlitta 1406 dzieł, m.in. Picassa, Matisse'a, Liebermanna, Chagalla, Noldego, Mackego i Dixa. Wiele z nich mogło zostać zrabowanych w czasie wojny przez III Rzeszę.

Teraz na polecenie adwokata Austriaka zabezpieczono kolejnych 60 dzieł, tym razem w jego domu w Salzburgu.

Ojciec Gurlitta był jednym z czterech marszandów upoważnionych przez Hitlera do przejmowania od Żydów obrazów oraz sprzedaży dzieł „sztuki zdegenerowanej" przejmowanych od niemieckich muzeów.

Stany Zjednoczone i Izrael zażądały od władz w Berlinie zmiany prawa, które chroni właścicieli zrabowanych w czasie wojny dzieł sztuki. Niemieckie władze dopiero po wielu naciskach opublikowały w Internecie zdjęcia części obrazów znalezionych u Gurlitta. Ich prawowici właściciele szans na ich odzyskanie – przynajmniej na razie – nie mają.

Zgodnie z niemieckim prawem, jeśli ktoś kupił w dobrej wierze dzieła sztuki zrabowane od prawowitych właścicieli, to po dziesięciu latach „wchodzi w ich posiadanie". W praktyce oznacza to, że prawowity właściciel nie może swojej własności odzyskać. W przypadku takiej transakcji podjętej w złej wierze okres przedawnienia roszczeń prawowitych właścicieli mija po 30 latach.

Ojciec Gurlitta, Hildebrand zmarł w 1956 r.