Ze strony Korei Południowej w spotkaniu biorą udział 82 osoby, którym towarzyszy 58 członków ich rodzin i opiekunów. Z Korei Północnej na spotkanie z krewnymi przyjechało 180 osób.
Obywatele Korei Południowej przyjechali na miejsce spotkania w eskorcie policyjnych pojazdów. Wyjazd opóźnił się, bo dwie starsze kobiety potrzebowały pomocy medycznej.
- 26 osób z tej grupy ma ponad 90 lat, kilkanaście porusza się jedynie na wózkach inwalidzkich. Musimy być bardzo ostrożni - mówiła Yoo Jung- Kaeun, prezes południowokoreańskiego Czerwonego Krzyża. - Dlatego tak wiele jest osób towarzyszących. Starszym ludziom w tej sytuacji potrzebne jest emocjonalne i fizyczne wsparcie.
Po przekroczeniu granicy konwój musiał jeszcze przejechać około 30 km do ośrodka w Górach Diamentowych (Kumgang), gdzie wyznaczono miejsce spotkania podzielonych rodzin.
Wszyscy Koreańczycy z Południa wieźli ze sobą zdjęcia rodzinne, dolary, torby pełne prezentów, począwszy od leków, a skończywszy na żywności. Niektórzy mieli torby pełne świeżych owoców, które podane zostaną podczas wspólnej ceremonii modlitewnej.
Do zjazdu doszło po długich i trudnych negocjacjach na wysokim szczeblu między Pjongjangiem a Seulem, które omal nie skończyły się fiaskiem z powodu wspólnych, południowokoreańsko-amerykańskich ćwiczeń wojskowych.
Poprzednie spotkanie, które miało się odbyć jesienią ubiegłego roku, zostało w ostatniej chwili odwołane przez Koreę Północną.
Ostatecznie obydwa kraje uzgodniły termin spotkania. Rodziny spotkały się dziś i mają dla siebie czas do 25 lutego. Pjongjang postawił jednak warunek, by nie poruszano tematów politycznych.
Miliony koreańskich rodzin zostały rozdzielone po konflikcie z lat 1950-1953. Mimo że obydwa państwa zawarły wówczas rozejm, to formalnie pozostają w stanie wojny. Stosunki między nimi okresowo ulegają zaostrzeniu, przy czym Korea Północna grozi wówczas swojemu południowemu sąsiadowi użyciem broni nuklearnej.
Na spotkanie z rodzinami, niewidzianymi często od 60 lat, oczekuje ponad 70 tysięcy obywateli Korei Południowej. Połowa z nich ma ponad 80 lat. Większość z oczekujących nie ma żadnych informacji na temat swoich bliskich, ponieważ ich rodzinom z Korei Północnej nie wolno utrzymywać żadnych kontaktów z rodzinami z Południa.
Spotkanie podzielonych rodzin