"Gorączka selfie" - alarmują arabskie media. Na portalach społecznościowych pojawiły się dziesiątki "słitfoci" na których uśmiechnięci muzułmanie pozują na tle świątyń pozdrawiając swoich bliskich i znajomych.

Reklama
Reklama

W większości są to ludzie młodzi, ale można zaobserwować również starszych, którzy bez skrępowania robią sobie pamiątkowe fotki.

Want to perform #Hajj, but 1st let me take a #selfie The Infamous #HajjSelfie Is Here To Stay http://t.co/UriN4pRFzj pic.twitter.com/mUzZnPXmX7

But first let me take a #HajjSelfie pic.twitter.com/zmrfnFAuV4

Od początku hadżdżu, czyli od czwartku, zdjęć pojawiło się tyle, że wzbudziły niepokój co bardziej konserwatywnych duchownych, narzekających, że wierni zapominają, po co tak naprawdę przybywają do Mekki. Zarzucają oni pielgrzymom powierzchowność i lekceważenie, a samo zjawisko  nazywają nawet grzechem.

Większość młodych pielgrzymów nie rozumie oburzenia duchownych. Według nich zdjęcia takie maja upamiętniać pielgrzymkę - ważne dla muzułmanów wydarzenie, które większość  z nich przeżywa tylko raz w życiu.

- To moja pierwsza pielgrzymka, a dla mnie istotna sprawą jest dokumentowanie wszystkich ważnych wydarzeń wokół mnie - mówił Ali, 24-letni Kuwejtczyk.

Pytany o opinię w sprawie hadżdż-selfies jeden z profesorów prawa islamskiego z Rijadu stwierdził, że jeśli zdjęcia są osobista pamiątką i nie są rozpowszechniane, nie ma w nich nic złego. Jeśli jednak służą jedynie pokazaniu się, powinny być, według profesora, zakazane.

Hadżdż to jeden z pięciu filarów islamu, prócz wyznania wiary, modlitwy pięć razy dziennie, jałmużny i postu w czasie ramadanu.