Reklama

„Panie Nawalny, niech pan wróci do domu”

Działacz rosyjskiej opozycji demonstracyjnie łamie warunki aresztu domowego, ale policja boi go zatrzymać.
Aleksiej Nawalny w sali sądowej. W głębi widoczne kraty klatki w której był zamknięty wraz z bratem

Aleksiej Nawalny w sali sądowej. W głębi widoczne kraty klatki w której był zamknięty wraz z bratem w czasie procesu

Foto: AFP

Słynny ze swych antykorupcyjnych działań Aleksiej Nawalnyj powinien siedzieć w areszcie domowym, z nałożoną na rękę specjalną bransoletą wyposażoną w elektroniczny czujnik. Dzięki temu urządzeniu moskiewska policja może kontrolować, czy opuszcza mieszkanie.

Nawalny jednak rozciął bransoletę i umieścił zdjęcie zniszczonego urządzenia w internecie, po czym poszedł do sklepu po zakupy. „Wyszedłem po mleko. Przy wyjściu z klatki schodowej od razu zaczęło mi towarzyszyć trzech ludzi" – napisał na swoim blogu.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama