Sigurdur Einarsson, były szef rady nadzorczej, Hreidar Mar Sigurdsson, były dyrektor generalny, Magnus Gudmundsson, były dyrektor oddziału w Luksembourgu i Olafur Olafsson, jeden z większościowych udziałowców spędzą za kratkami od czterech do pięciu i pół roku.
Zostali oskarżeni o to, że ukryli fakt nabycia udziałów w firmie przez katarskiego inwestora. Co więcej Szejk Mohammed Bin Khalifa Bin Hamad al-Thani kupił udziały za pieniądze nielegalnie wycofane przez Kaupthing.
Nabycie 5,1 proc. udziałów przez al-Thaniego zostało ujawnione w sytuacji, gdy bank był juz na granicy upadłości. Wiadomość wykorzystano jako znak poprawy kondycji firmy, by poprawić zaufanie rynkowe i wyciszyć krążące już pogłoski o bliskim bankructwie.
Ogłoszone wyroki są najcięższą kara za oszustwa finansowe w historii Islandii. Dodatkowo skazani będą musieli pokryć koszty postępowania sądowego, które wyniosły równowartość 620 tys. dolarów.
Sigurdsson i Einarsson w kwietniu będą musieli jeszcze raz stanąć przed sądem. Czeka ich sprawa za manipulacje rynkowe na wielka skalę. Jako że dowody są mocne bankierzy mogą spodziewać się co najmniej podwojenia kary.