Agencja Reuters pisze o wypuszczeniu na wolność ponad dwustu jazydów i dwóch chrześcijan.

Szczegółów jest niewiele. Wiadomo, że uwolnieni to ludzie starci, niedołężni i kobiety z dziećmi. Pochodzą z północnoirackiej prowincji Niniwa. Byli więzieni od zeszłego roku.

Żródła kurydyjskie wpominają o 227 jazydach, którzy dotarli już na tereny kontrolowane przez peszmergów (kurdyjskie oddziały wojskowe).

Jazydyzm, monoteistyczną religię synkretyczną, wyznają zazwyczaj Kurdowie. Sunnicy fundamentaliści odnoszą się do nich ze szczególną niechęcia, jako niewiernych, w których religii są elementy szyickiej odmiany islamu.

Na całym świecie jazydów jest ledwie kilkaset tysięcy (wg różnych danych od 200 tys. do 800 tys.), z tego najwięcej w północnym Iraku.

Gdy te tereny opanowali w zeszłym roku dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego, znaczna część irackich jazydów stała się ofiarą prześladowań, a biorąc pod uwagę skalę dokonywanych na nich mordów - to ludobójstwa. W lecie 2014 roku życie straciło około 5 tys. jazydów, wiele jazydek zostało porwanych i zmuszanych do świadczenia usług seksualnych.

Opinią międzynarodową wstrząsnął los ponad 50 tysięcy jazydów, którzy bez jedzenia i wody szukali schronienia przez dżihadystami na górze Sindżar. W obronie jazydów Amerykanie rozpoczęli naloty na pozycje Państwa Islamskiego.Broń do ochrony jazydów dostali też z Zachodu peszmergowie.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Podobną ilość jazydów po raz pierwszy dżihadyści wypuścili w styczniu. Uwolnienie negocjowali dowódcy kurdyjscy za pośrednictwem lokalnych przywódców plemiennych.