Ambasada Arabii Saudyjskiej odpiera te zarzuty twierdząc, że oskarżenie jest "całkowicie fałszywe" i "sprzeczne z wiedzą, jaką dysponuje placówka dyplomatyczna". Arabia Saudyjska oczekuje wyjaśnienia sprawy przez rząd Indii. Ambasada wyraziła również oburzenie faktem, że indyjska policja godzi w reputację Arabii Saudyjskiej opierając się na zarzutach stawianych przez osoby trzecie.

Indyjska policja utrzymuje, że jeden z saudyjskich dyplomatów wraz ze swoimi przyjaciółmi i gośćmi wielokrotnie gwałcił dwie kobiety z Nepalu. Z kolei jego żona i córka miały torturować ofiary. Policja miała wkroczyć do apartamentu zajmowanego przez dyplomatę i uwolnić przetrzymywane tam kobiety po interwencji ambasady Nepalu.

Według informacji podanych przez indyjską policję Nepalki zostały zachęcone do pracy w Arabii Saudyjskiej wysoką płacą. Sześć miesięcy temu udały się na Bliski Wschód. Ostatecznie trafiły do indyjskiego Gurgaon (miasto położone ok. 35 km od New Delhi), gdzie miały pomagać w prowadzeniu domu dyplomaty. To właśnie tutaj - jak twierdzi policja - miały zostać wielokrotnie zgwałcone przez dyplomatę i jego znajomych.