Reklama

Białoruś: protesty po zabójstwie malarza

W Mińsku przeciwko protestującym milicja użyła armatek wodnych, kul gumowych i granatów hukowych.
Mińsk, funkcjonariusze MSW

Mińsk, funkcjonariusze MSW

Foto: AFP

Tłumy mieszkańców białoruskiej stolicy ruszyły w niedzielę w kierunku ul. Czerwiakowa, gdzie w środę został zatrzymany i pobity 31-letni malarz Roman Bondarenko. Zmarł w szpitalu w czwartek, gdzie trafił prosto z komisariatu milicji. Od rana funkcjonariusze MSW blokowali główne ulice stolicy, uniemożliwiając protestującym połączenie się w jedną kolumnę. Gdy kilka tysięcy osób zgromadziło się w okolicy bloku, gdzie mieszkał chłopak, milicja użyła armatek wodnych, kul gumowych i granatów hukowych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama