100 kręgów sera (z których każdy ważył około 40 kilogramów) skradziono z magazynu w miejscowości Goux-les-Usiers, we wschodniej Francji (w pobliżu granicy ze Szwajcarią). Złodzieje dostali się do budynku przecinając ogrodzenie z drutu kolczastego.

Skradziony luksus był wart około 42 tysięcy euro. Ser marki „Comte" wyrabiany jest wyłącznie we wschodniofrancuskim regionie Franche-Comte, ze specjalnie dobranych gatunków krów, pod bardzo ścisłą kontrolą. Cena na „Comte" sezonowo wzrasta, na przykład przed świętami Bożego Narodzenia – również na czarnym rynku sera.

Szef Comité Interprofessionnel de Gestion du Comté Claude Vermot-Desroches zapewnił brytyjską gazetę "Daily Mail", że nie da się takiej ilości gatunkowego sera sprzedać legalnie. Każde koło sera ma wybity specjalny znak producenta. „Musi więc istnieć jakaś nielegalna sieć dystrybucji" – powiedział.

Serowarzy we Franche-Comte zaczęli pilnie strzec swoich wyrobów po dwóch poprzednich kradzieżach do których doszło jesienią. Zniknęły wtedy porównywalne ilości sera, jednak nie podano tego do wiadomości publicznej.