Ministerstwo oświadczyło w piątek, że wcześniej poprosiło o udostępnienie łóżek w dwóch prywatnych szpitalach w celu leczenia pacjentów zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2, ale "nie udało się znaleźć akceptowalnego przez obie strony rozwiązania".

W związku z czym rząd w drodze decyzji administracyjnej przejął kontrolę nad dwoma prywatnymi szpitalami w Salonikach i ich personelem.

Saloniki to drugie co do wielkości miasto w Grecji, jedno z największych ognisk koronawirusa SARS-CoV-2 w Grecji.

Przejęcie szpitali zwiększyło bazę łóżek dla chorych na COVID-19 o 250. Rząd zapłaci za wykorzystanie szpitali i pokryje wynagrodzenie ich pracowników w czasie, gdy w szpitalach tych będą leczeni chorzy na COVID-19.

W Grecji do czwartku wieczorem wykryto ponad 85 200 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i blisko 1350 zgonów chorych na COVID-19. Kraj liczy ok. 11 mln mieszkańców.

Do końca miesiąca w Grecji obowiązuje lockdown.

W kraju jest 1 220 łóżek na oddziałach intensywnej terapii - 651 dla chorych na COVID-19. Spośród nich zajętych jest już 555, co oznacza, że wolnych jest tylko 15 proc. łóżek OIOM-owych. W Salonikach wolnych jest 8 takich łóżek.

W całej Grecji dla chorych na COVID-19 są 6 362 łóżka. 4 079 jest już zajętych.