Kobiety, występujące pod pseudonimami Om Omran i Om Mohammad postanowiły pokazać, w jaki sposób kobiety są dyskryminowane na terenach zajętych przez Daesh, mimo że za wykonywanie nagrania groziła im kara śmierci.

Reklama
Reklama

Autorki filmu tłumaczą, że kobiety nie mogą samotnie spacerować po ulicach i są karane w sytuacji, jeżeli nie zakrywają całego ciała. Na opakowaniach farby do włosów, które można kupić w mieście zamalowywane są umieszczone na nich wizerunki kobiet z odsłoniętymi twarzami.

Początkowo kobiety z Ar-Rakka mogły nosić normalne nikaby i nie musiały zakładać czarnych rękawiczek, czy zakrywać oczu - tłumaczą autorki nagrania. - Ale z każdym tygodniem pojawiało się coraz więcej nakazów i zasad, których trzeba przestrzegać - dodaje jedna z nich. - Dziś każda kobieta musi nosić rękawiczki i podwójny nikab - dodaje.

W mieście zamknięto szkoły dla dziewcząt, a system edukacji koncentruje się na prawie szariatu. Zlikwidowano istniejące dotychczas szkoły a w ich miejsce stworzono szkoły prowadzone przez Daesh - tłumaczą autorki nagrania.

Kobiety opisują też brutalne egzekucje: były świadkami rozstrzelania żołnierza, który został następnie ścięty. - Jego ciało poćwiartowano, głowę nabito na pal i pokazywano ludziom - mówi Om Mohammad. - Czasem kładą ciało na drodze i pozwalają samochodom je rozjeżdżać - dodaje. 

Na końcu jedna z autorek nagrania podkreśla, że długo mogła ubierać się jak chce i spacerować po ulicach bez strachu. - Chcę żyć tak jak żyłam, kupować to na co mam ochotę, spacerować bez mężczyzny u boku. Nic nie jest ważniejsze od wolności - podsumowuje.