Dotychczas Szwecja w walce z koronawirusem SARS-CoV-2 opierała się na zaleceniach dotyczących zachowania dystansu społecznego, w odróżnieniu od większości innych krajów Europy, które wprowadzały obostrzenia na podstawie aktów prawnych.

Teraz, na konferencji prasowej, minister zdrowia Szwecji, Lena Hallengren, mówiąc o projekcie zmian w prawie stwierdziła, że "w bardzo poważnych sytuacjach rząd byłby władny wprowadzać obostrzenia mające przeciwdziałać powstawaniu dużych skupisk ludzkich".

- To obejmowałoby zamykanie sklepów, zawieszanie transportu publicznego, zamykanie galerii handlowych i innych przedsiębiorstw, które podlegałyby pod nowe przepisy - oświadczyła minister.

Nowe prawo obowiązywałoby tylko do września, chyba że jego obowiązywanie zostałoby przedłużone.

Pierwotnie szwedzki rząd planował wprowadzenie takich przepisów w marcu.

W Szwecji zmarło jak dotąd 8 279 chorych na COVID-19.