Dotychczas w Argentynie legalna aborcja mogła zostać przeprowadzona wyłącznie w przypadkach, gdy ciąża była wynikiem gwałtu lub zagrażała zdrowiu matki.

Projekt ustawy legalizującej aborcję do 14 tygodnia Izba Deputowanych przyjęła na początku grudnia.

Do odrzucenia projektu, popieranego przez prezydenta Alberto Fernándeza, wzywał senatorów argentyński Kościół katolicki.

Dziś jednak Senat ją zaakceptował, 38 głosami za, 29 przeciw i 1 wstrzymującym się.

Na decyzję pod budynkiem Senatu przez  noc oczekiwały tłumy, zarówno zwolenników, jak i przeciwników aborcji, śledzące debatę na zewnętrznych ekranach.

Gdy we wczesnych godzinach porannych ogłoszono wyniki głosowania, radość zapanowała w obozie pro-choice.

Działacze pro-choice mają nadzieję, że uchwalenie prawa w Argentynie - jednym z największych i najbardziej wpływowych krajów Ameryki Łacińskiej - zainspiruje inne kraje do pójścia w jego ślady.

Komentatorzy podkreślają, że legalizacja aborcji do 14 tygodnia jest przełomowym posunieciem w regionie, w którym obowiązują jedne z najbardziej restrykcyjnych na świecie przepisów dotyczących przerywania ciąży.

Po październikowym wyroku TK, który za nielegalną uznał aborcję z przyczyn embriopatologicznych, w Polsce obowiązują takie same przepisy, jakie dziś złagodziła Argentyna.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej