Sprawę opisał portal Daily Beast powołujące się na trzy źródła.
W 2011 roku Marlee Matlin, która jest jak dotąd jedyną głuchą zdobywczynią Oscara, brała udział w show Trumpa "Celebrity Apprentice". Skończyła go na drugim miejscu i była wielokrotnie przez Trumpa komplementowana w oficjalnych materiałach dotyczących programu. Jednak według trzech członków zespołu pracującego przy programie, Trump regularnie obrażał, przedrzeźniał i wyśmiewał aktorkę.
Czasem czynił to za jej plecami, czasem mówił to niemal prosto w oczy.
Anonimowi (ze względu na grożące im procesy sądowe) świadkowie mówią, że Trump często nazywał Matlin "opóźnioną w rozwoju". Jeden z nich sprzątając plan programu znalazł notatki Trumpa. Nabazgrał on na nich min. "Marlee, czy ona jest niedorozwinięta?".
- On uważa głuchotę za rodzaj opóźnienia umysłowego - mówi kolejny świadek.
Matlin odpowiada i wzywa do głosowania
Marlee Matlin wypowiedziała się na ten temat na Facebooku.
"Media podają, że Donald Trump nazywał mnie 'opóźnioną'. To słowo nigdy nie powinno być użyte" - napisała. "To, że mówimy o tym podczas tak ważnego momentu w dziejach Ameryki, głęboko mnie zasmuca. Tak, jestem głucha. Miliony głuchych ludzi na całym świecie doświadcza podobnego traktowania każdego dnia. To jest nie zaakceptowania".
I dodaje: "Jaka jest moja odpowiedź? To nie zawody w obrażaniu. Jako osoba głucha, jako matka, żona, aktorka, mam głos. I użyję go, żeby zagłosować".