Wojska prezydenta Baszara el-Asada prowadzą ofensywę w celu odzyskania wschodniej części miasta, nad którą Damaszek stracił kontrolę w 2012 roku.

Reklama
Reklama

W bombardowaniach ucierpiały również szpitale. Na zamieszczonych w internecie nagraniach widać jak ze zniszczonych sal ratowane są wcześniaki. Personal szpitala wyjmuje noworodki z inkubatorów i zawija je w koce. Pielęgniarki nie wytrzymują całej sytuacją i płaczą, inne próbują je pocieszać.

Noworodki przenoszone są na koce. W takich warunkach lekarze starają się im zapewnić dalszą opiekę.

Tylko wczoraj, w wyniku nalotów wojsk reżimowych zginęło 31 cywilów, w tym pięcioro dzieci. Od wtorku w nalotach zginęło blisko 100 osób. Z szacunków wynika, że terytorium zajmowane przez rebeliantów zamieszkuje około 250 tys. osób.

Prowadzone naloty potępiły Stany Zjednoczone. - Nie ma żadnego wytłumaczenia dla tych haniebnych czynów - oświadczyła w sobotę doradczyni prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Susan Rice.