Reklama

Haszczyński: Samotność w Brukseli

Rzadko się zdarza, by decyzje na szczytach unijnych zapadały tak szybko, jak w wypadku dzisiejszego wyboru szefa Rady Europejskiej. Tym boleśniejszy to dowód, że polski rząd nie policzył szabel.
Haszczyński: Samotność w Brukseli

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Nikt, z żadnego klucza - ani ideologicznego, ani partyjnego, międzymorskiego czy antyfederalistycznego - nie stanął u boku premier Beaty Szydło, której powierzono zadanie przegnania Donalda Tuska z Brukseli. Zawiódł Viktor Orban, który miał ponoć składać Jarosławowi Kaczyńskiemu jakieś kontrtuskowe obietnice. Pewnie został źle zrozumiany. Może to nieważne, ale ja nie miałem wątpliwości - i kilka razy publicznie to powiedziałem - że Orban poprze Tuska. Także dlatego, że Tusk go obronił przed izolacją w Europejskiej Partii Ludowej.
 

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama