Reklama

Rex Tillerson jedzie do Moskwy z groźbami

Rex Tillerson, sekretarz stanu USA, jedzie pierwszy raz do Moskwy, w dodatku z groźbami.
Hangary syryjskich samolotów na lotnisku Asz-Szairat – widok z kamery amerykańskiego pocisku Tomahaw

Hangary syryjskich samolotów na lotnisku Asz-Szairat – widok z kamery amerykańskiego pocisku Tomahawk.

Foto: AFP

Amerykański atak rakietowy na Syrię zaskoczył Rosję, która nie wie, jak daleko jeszcze może się posunąć Donald Trump. Akcja Waszyngtonu ukazała też międzynarodową izolację Moskwy.

– My wiemy, że sekretarz stanu Rex Tillerson w ogóle nie formuje amerykańskiej polityki zagranicznej. Ale niech przyjeżdża, posłuchamy, co chce powiedzieć. Nie będzie jednak żadnego przełomu ani żadnej nadziei na polepszenie stosunków – powiedział „Rzeczpospolitej" moskiewski ekspert Siergiej Markow w przeddzień przyjazdu amerykańskiego gościa. Jego zdaniem Tillersona „nie słucha nawet amerykański ambasador w Moskwie. Ważniejszy dla amerykańskiej polityki jest zięć prezydenta Jared Kushner. A stosunki z Europą powierzono wiceprezydentowi Mike'owi Pence'owi".

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama