- To był wyjazd z rejonu stołecznego do szpitala w Lipnie, już poza teren województwa mazowieckiego. Mamy sytuację wyjątkową i ekstremalną - nawet poważniejszą niż w czasie drugiej fali pandemii - mówił dr Bielski.

- Ambulans jedzie tam, gdzie ma wskazane przez dyspozytora medycznego. Jeśli wolne łóżko jest właśnie w Lipnie, to tam ambulans jest kierowany - dodał.

Dr Bielski mówił też, że wyjazdy po kilkadziesiąt kilometrów "stają się normą". - Mamy je codziennie - Siedlce, rejon Gostynina, Ostrołęka - wyliczał.

- Jeżeli porównamy liczbę wyjazdów w marcu 2021 roku do wyjazdów w marcu 2020 roku mamy ich dwa razy więcej. Jedna trzecia to wyjazdy do chorych dla COVID-19 - wyliczał dr Bielski. 

- W tej chwili mamy tylu pacjentów, w tak ciężkim stanie, że nie można się było przygotować do tej sytuacji w 100 procentach - dodał.

Jak mówił dr Bielski obecnie pogotowie z Warszawy wyjeżdża ok. 750 razy dziennie do stanów nagłego zagrożenia życia.

- Wyjazdów "covidowych" jest dziennie ok. 250 - dodał.