W ostatnim czasie Rosja zgromadziła w pobliżu granic Ukrainy ponad 100 tysięcy żołnierzy. USA, NATO i Ukraina alarmują, że może to być przygotowanie do rosyjskiej inwazji, czemu Moskwa zaprzecza. Rosyjskie siły są m.in. na terenie położonej na północ od Ukrainy Białorusi.

"Po zakończeniu inspekcji jednostki wojskowe i pododdziały Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej opuszczą terytorium Republiki Białorusi" - poinformował w czwartek białoruski MON.

Po tym oświadczeniu kurs rosyjskiego rubla, który w czasie ostatnich ruchów rosyjskich wojsk był pod silną presją, wzrósł o 1,1 proc.

Czytaj więcej

Ławrow: Odpowiedź USA jest poufna, ale jestem pewien, że będzie "przeciek"

Oficjalnie przerzut rosyjskich wojsk na Białoruś ma związek z ćwiczeniami Związkowa Stanowczość, które mają rozpocząć się 10 lutego i zakończyć 20 lutego. Aleksandr Łukaszenko mówił, że przeprowadzenie manewrów na zachodzie i południu kraju w grudniu zostało zaplanowane wspólnie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Przedstawiciel rosyjskiego Ministerstwa Obrony mówił, że Rosja i Białoruś przećwiczą odparcie agresji zewnętrznej.

Liczba żołnierzy i sprzętu przerzucanego przez Rosję na Białoruś nie została oficjalnie ujawniona.